Deweloperzy tną ceny - kredyty mieszkaniowe drożeją.
Rynek nieruchomości w końcu notuje ożywienie. Jaka jest tego przyczyna? Otóż wszystko za sprawą niższych cen mieszkań. Najbardziej potaniały mieszkania w Poznaniu - o 15,7 proc. - i we Wrocławiu - o 14,6 proc. Na największym krajowym rynku w Warszawie ceny spadły o 9,5 proc.
Według wielu analityków tańsze mieszkania od razu zmieniły rynek. "Liczba zawieranych transakcji jest wyższa. Bo wiele osób, które do tej pory wstrzymywały się z decyzją o zakupie nieruchomości, teraz, po sporej ich przecenie, rusza w poszukiwaniu okazji" - tłumaczy Emil Szweda, analityk Open Finance. Duże znaczenie na ceny mieszkań ma również program rządowy "Rodzina na swoim". Bank Gospodarstwa Krajowego podał, że klienci pożyczyli już w sumie 1 mld zł na zakup mieszkań.
Co do trwałości obecnego ożywienia wciąż sceptycznie spoglądają analitycy. Jak widać wyniki deweloperów są nadal o ponad 20 proc. niższe niż przed rokiem. Potwierdzeniem tego jest to, iż w ostatnim miesiący w dużych miastach nieoczekiwanie podrożały nieruchomości o blisko 2 proc. Jednak w stosunku do cen sprzed roku wciąż mamy do czynienia z przeceną i to dość istotną.
Największym problemem i przeszkodą w dążeniu do odrodzenia rynku jest coraz trudniejszy dostęp do kredytu i jego wysokie koszty. Jak podają eksperci, klienci mają coraz częściej kłopoty z otrzymaniem kredytu mimo wcześniejszej promesy. Co gorsze, banki od III kwartału 2008 r. systematycznie zaostrzają kryteria przyznawania pożyczek.